Już od pierwszego gwizdka sędziego widać było, że piłkarze zarówno piłkarze Warty jak i Polkowic nie zamierzają wyrywać sobie rękawów. Teoretycznie bardziej na zwycięstwie powinno zależeć gościom, którzy walczyli jeszcze o miano najlepszej ekipy wiosny. I nikt nie twierdzi, że nie zależało, ale Górnik też nie zamierzał położyć się przed liderem drugiej rundy rozgrywek. I tak w mocno wakacyjnym nastroju przebiegał ten mecz. Oba zespoły przykładały sporo uwagi do pilnowania strefy pod własną bramką, a groźne akcje można było policzyć (dosłownie) na palcach jednej ręki. W I połowie dwukrotnie, po strzałach Franciszka Brezniczana i Damiana Piotrowskiego, doskonale interweniował Andrzej Bledzewski. Po zmianie stron gola samobójczego mógł zdobyć po dośrodkowaniu Michała Ciarkowskiego, Maciej Soboń. I na tym koniec emocji.
Warta która doskonale spisywała się w rundzie rewanżowej, straciła tytuł Rycerzy Wiosny na rzecz Floty Świnoujście. Nie można jednak narzekać, bo przed wznowieniem rozgrywek Zieloni byli murowanymi kandydatami do spadku. Zmiany właścicielskie, a co za tym idzie kadrowe spowodowały, że Zieloni wywindowali się na siódme miejsce w tabeli. Nie można także zapomnieć, że zawodnicy trenera Bogusława Baniaka mieli nawet szansę na zajęcia lokaty tuż za podium.
Sezon się zakończył, a cel jakim było utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy został osiągnięty. Teraz przed zarządem i prezes Izabelą Pyżalską – Łukomską gorący okres, bo przecież na stulecie klubu Warta ma zameldować się w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Zielony
Górnik Polkowice – Warta Poznań 0:0
Warta: Bledzewski – Wichtowski, Kieruzel, Ngamayama (68. Wojciechowski), Otuszewski – Magdziarz, Laskowski (81 Wróblewski), Marciniak, Reiss (57. Scherfchen), Ciarkowski – Zakrzewski.
Żółte kartki: Bancewicz, Wacławczyk, Chyła (Górnik).
źródło: http://wartapoznan.pl




