W Wielkopolsce powstanie w najbliższych latach co najmniej kilkadziesiąt farm wiatrowych. Ustaliliśmy, że firmy budujące elektrownie starają się o postawienie ich w prawie osiemdziesięciu miejscowościach naszego województwa. Przedstawiamy nieznane dotąd dane dotyczące rozwoju energetyki wiatrowej w naszym regionie.
Nie ma w Polsce żadnej instytucji państwowej, która zbierałaby dane dotyczące farm wiatrowych. Istnieje kilka wyspecjalizowanych organizacji pozarządowych, ale zajmują się one głównie lobbingiem na rzecz rozwoju tej formy pozyskiwania energii. Żadna z nich nie publikuje też szczegółowych danych dotyczących już istniejących farm oraz przyszłych lokalizacji elektrowni. Mieszkańcy gmin, w których mają stanąć wiatraki, dowiadują się o tym na końcu, gdy firmy mają już w znacznym stopniu załatwione formalności dotyczące budowy – mimo że mieszkanie w sąsiedztwie farmy może wiązać się z różnymi niedogodnościami.
Jedyną państwową instytucją, która zbiera dane na temat farm wiatrowych, jest Urząd Regulacji Energetyki. Interesuje się jednak tą zyskowną branżą w bardzo ograniczonym zakresie. Urząd publikuje tylko informacje o już działających elektrowniach wiatrowych i nie podaje szczegółowych lokalizacji farm (można dowiedzieć się co najwyżej, w jakim powiecie zbudowano wiatraki). Według danych URE z końca 2009 roku, w Wielkopolsce w trzynastu powiatach działały elektrownie wiatrowe o mocy 178 MW, co stawiało nasz region na pierwszym miejscu w kraju. Drugie miejsce miało woj. kujawsko-pomorskie (142 MW), a trzecie woj. pomorskie (138 MW).
Zanim firma planująca otwarcie farmy wystąpi do gminy o zezwolenie budowlane, musi uzyskać najpierw warunki techniczne przyłączenia wiatraków do sieci energetycznej oraz zgodę środowiskową. Idąc tym tropem, ustaliśmy, że wydano już w Wielkopolsce łącznie 78 zgód energetycznych i środowiskowych na farmy lub pojedyncze elektrownie wiatrowe.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Polski Głosu Wielkopolskiego




